Sponsorzy i partnerzy

Patronat Honorowy

Patronat Medialny

 

Jednym z moich ulubionych filmów drogi, jest "Dzienniki Motocyklowe" z 2004 roku. Jedna ze scen do dzisiaj mnie porusza i właśnie dlatego chciałabym ją przytoczyć. Gdy główni bohaterowie Ernesto Guevara i Alberto Granado po całym dniu włóczęgi siedzą przy ognisku wraz z poznanym po drodze małżeństwem zaczynają rozmawiać o podróżowaniu. Małżeństwo opowiada o tym jak zostali wyrzuceni ze swojego miejsca zamieszkania i że celem ich wędrówki jest poszukiwanie pracy. Gdy pytają Ernesta o ich cel, on odpowiada z zażenowaniem, że podróżują dla samej podróży. Ta scena pokazuje różnice klas społecznych i luksus jakim jest sama podróż, na który tylko niektórzy z nas mogą sobie pozwolić. Jest to bardzo ważny moment "Dzienników Motocyklowych", który do dziś potrafi wprowadzić mnie w głęboką zadumę o tym, po co tak naprawdę podróżujemy.

 

Przez ostatnie piętnaście lat instagram, blogi, czy vlogi zasypywane są pięknymi zdjęciami z różnych zakątków świata. Zjawisko to jest wynikiem rozwoju tanich linii lotniczych, technologii oraz mediów społecznościowych. Fotografie i opisy te są często relacją z podróży dla samej podróży, z wakacji, urlopu bądź formą przekazania sposobu na życie. Ludzie udają się na wędrówkę w celu dokonania osobistego rozwoju i zrozumienia świata w jakim żyjemy w subiektywny sposób. Tego typu podróżnicy mają zazwyczaj możliwość zmiany pierwotnie obranego szlaku, zrezygnowanie z części trasy na rzecz innej, bardziej wykonywalnej i bezpieczniejszej. Nie często się zdarza, że podróż ma bardzo ściśle określoną drogę i nie ma możliwości jej zmiany.

 

Moja wyprawa ma bardzo dokładnie nakreślone miejsca, do których muszę trafić oraz restrykcje czasowe, narzucone przez wizy poszczególnych państw. W każdym z krajów zaznaczonych na mojej trasie mam do wykonania zadania, które pozwolą mi stworzyć interaktywny film dokumentalny (tak zwany WebDoc) o historii i dokonaniach Bronisława Piłsudskiego. Będę przeszukiwała archiwa w poszukiwaniu informacji, dokumentów i fotografii zrobionych przez mojego pradziado-stryja, by jak najciekawiej opowiedzieć jego historię. Materiały są rozrzucone po całym świecie, a chciałabym również zlokalizować (o ile to możliwe) konkretne adresy w poszczególnych miastach i wsiach, w których przebywał. Jest to podróż nie dla samej podróży, a wyprawa badawcza z konkretnym celem. Moim zadaniem jest nie tylko przejechanie i poznanie świata, ale również odtworzenie dokładnej mapy podróży Bronisława Piłsudskiego, opierając się na przeprowadzonych przeze mnie kilkuletnich poszukiwaniach i przestudiowaniu naukowych materiałów dotyczących Bronisława, opracowanych przez wybitnych profesorów z różnych dziedzin.

 

Dzięki tym badaniom oraz samej podróży mam nadzieję spopularyzować postać mojego stryjecznego pradziadka i pokazać, że jest jeszcze jeden Piłsudski, którego historię i dokonania powinniśmy lepiej poznać.

Podróż nie dla samej podróży

Sponsorzy i partnerzy

Patronat Medialny

Patronat Honorowy